| |

|

|
Polacy na Bali-kontakt |
| Autor |
Wiadomość |
magdalena
Dołączył: 16 Lip 2009 Posty: 2
|
Wysłany: 2009-07-16, 21:59 Polacy na Bali-kontakt
|
|
|
| hej, jesli ktos wybiera sie na bali -polecam kontakt z Andrzejem Szopińskim z Kuty; mieszka tam na stałe, jest bardzo w porzadku - pomaga Polakom zorganizowac sobie czas na wyspie, wycieczki, wypozyczenie samochodu, skutera, jest szalenie miły i zyczliwy, to naprawde kontakt godny polecenmia - byliśmy w tym roku na bali i pomógł nam bardzo; jego mail - kangur@o2.pl |
|
|
|
 |
Edyta
Gość
|
Wysłany: 2009-10-12, 17:09
|
|
|
Bylismy na bali 2 razy sami organizujac wszystko, zreszta otwartosc balijczykow i pomocnosc mocno to ulatwia. W tym roku byli tam moi znajomi, wrocili zadowoleni myslac, ze zobaczyli rzeczy niezwykle jakich nie widza turysci i za niskie ceny, bo pomagal im Polak Andrzej, który twierdził, ze robi to za darmo. Okazalo sie, ze widzieli to co w przewodnikach, nic poza, widzieli to co my i nawet mniej - nie widzieli np. najpiekniejszych pol ryzowych! A jak podali ceny wycieczek to bylismy zszokowani, dlaczego Polak robi takie rzeczy rodakom. Za dzienna wycieczke 9-10 godzinna placili Panu Andrzejowi 80 0000 Rupi, tj ok 80 USD - zawozil ich w okreslone miejsca, swiatynie zwiedzali juz sami i placili za bilety wejsc oraz posilek - czyli to co zapewnione mamy wynajmujac samochod z kierowca, tyle ze na bali kosztuje tyle godzin ok 40-45 USD.
Oni tego nie sprawdzili, zaufali, skoro Polak mowi, ze im pomoze i znajdzie najtanszy tranport by nie zostali naciagnieci to byli tego pewni. Takze moi drodzy i ostrzegam tych na przyszlosc badzcie ostrozni!
I wszystkim polecam BALI. To raj, do ktorego jeszcze sie wybiore |
|
|
|
 |
Agata
Gość
|
Wysłany: 2009-10-18, 09:05 Bali
|
|
|
| Jestem zdumioan tym co pisze Edyta.Byliśmy na Bali w zeszłym roku i korzystaliśmy parę razy z tamtejszych buir ,dopuki nie poznaliśmy Andrzeja.I co się okazało był duzo tańszy ,może chodzi o innego Andzeja .Dzięki niemu zooszczędziliśmy sporo pieniędzy ,pokazał na miejsca niezwykłe ,takich nie maja w ofercie tamtejsze biura.Pozdrawiam Agata |
|
|
|
 |
Piotr
Gość
|
Wysłany: 2009-10-19, 04:38
|
|
|
Droga Edytko najpierw sie zastanow o czym piszesz, bo chyba Twoja wiedza na temat Bali jest znikoma, a bardzo latwo jest zepsuc opinie komus, kto na kazdym kroku sluzy pomoca polskim wczasowiczom. Pewnie nie wiesz, ze na Bali mieszka dwu Andrzejow, jeden ma biuro podrozy w Denpasar. O ktorym piszesz? I moze pisz w swoim imieniu, a nie znajomych, ktorzy jak wynika z Twoich slow byli zadowoleni. Bylem na Bali z zona i przyjaciolmi we wrzesniu. Znam ceny. Andrzej zreszta uczciwie uprzedza, ze istnieja inne opcje zwiedzania. Wynajecie samochodu z kierowca "na ulicy" kosztuje faktycznie tyle, ile piszesz. Ale czy zapytalas, czy taki kierowca ma ubezpieczenie i koncesje na przewoz turystow? Andrzej z takimi w ogole nie rozmawia, wynajmuje samochod w licencjonowanej agencji turystycznej. A wiesz ile kosztuje wynajecie samochodu w hotelu? Bylismy w Melia Bali, tam za 10 godz 900.000 Rupii, za 12 godz 1.200.000 rupii. Zawsze kierowca zapyta gdzie jechac i co chce zobaczyc. A ja moge nie wiedziec, ale Andrzej wiedzial. Nieprawda jest, ze w cenie wynajmu sa wszystkie bilety wstepu i lunch. Prosze, pisz uczciwie. O ktorych polach ryzowych piszesz? Jest ich tam wiele i zawsze na trasie kazdej wycieczki Andrzej nam pokazywal jakies. Ponadto czy sprawdzilas ile kosztuja wycieczki w renomowanych biurach podrozy? Hotele pelne sa katalogow. Min 50 % drozej, a Andrzej dodatkowo pokazuje w trakcie wycieczki ok. 7-8 ciekawych i roznorodnych miejsc, czyli robil 1,5-2 standardowych wycieczek w jeden dzien. (uprzedzal nas, ze bedziemy wracac po 12 godz bardzo zmeczeni), zas biura jedynie 3-4 i kierowca zawsze sie spieszy. Zawsze wnikliwie sie dopytywal, jak chcemy spedzic czas. I nie byl natretny. Sprawdzilem wszystkie te wiadomosci, ba chcialem byc pewien z kim jade i czy nie przeplacam. Andrzej twierdzil, ze nie ma obowiazku korzystac z jego pomocy, pozostawil mi prawo wyboru.
Wrocilismy z Bali wypoczeci i szczesliwi; to w glownej mierze zasluga Andrzeja. Nie obchodzi mnie czy i ew. ile na tym zarobil.
Pozdrawiam serdecznie. Przy okazji Andrzeja rowniez, jesli to czyta. |
|
|
|
 |
Mała
Gość
|
Wysłany: 2009-10-19, 16:50 Bali - zwiedzanie
|
|
|
Witam wszystkich,
Oboje z mężem wrócilismy właśnie z Bali- oczywiście było super!! Byliśmy tam drugi raz i ciągle jesteśmy pod ogromnym wrażeniem tej wyspy. Chciałam wam powiedzieć o naszej znajomości z Andrzejem Szopińskim (to ten co mieszka na stałe w Kucie). O Andrzeju dowiedziałam się z internetu, pisaliśmy do siebie przez jakiś czas - był bardzo miły i bardzo cieszylismy się, że pojedziemy na Bali i będziemy mieli "swoją osobę" na miejscu. Andrzej przyjechał na lotnisko aby nas przywitać z flagą Polski - bardzo miło z jego strony. Następnego dnia umówiliśmy się w hotelu i przez 3 godziny rozmawialiśmy w lobby. Od samego początku Andrzej powtarzał, że ma bardzo dużo wolnego czasu, bardzo tęskni za rodakami i jak tylko może to się z nimi spotyka. Bardzo chętnie oprowadza, opowiada i pomaga na miejscu w różnych sprawach. Wycieczki może i są tańsze ale nie zawierają kosztów biletów wstępu do świątyń, posiłku, sarongów oraz przewodnika. Więc po dodaniu tych wszystkich kosztów robi nam się cena z biura podróży (a biuro podróży te wszystkie koszty ma wliczone w cenę)!!! Pojechaliśmy na wycieczkę, zobaczyliśmy sporo fajnych miejsc. Minusem był fatalny przewodnik, którego musieliśmy wynająć do oprowadzenia nas po świątyni. Z Andrzejem mieliśmy pojechać na jeszcze jedną krótką wycieczkę, która miała polegać na zwiedzeniu świątyni i zobaczeniu ładnych plaż. W ofercie była jeszcze kolacja za ok. 100 dolarów !!! (to bardzo dużo. Bo w Kucie można zjeść za 30 dolarów i do w dobrej restauracji, płacąc za drinki przystawkę i główne danie) więc stwierdziliśmy, że chcemy bez kolacji. Andrzej miał się odezwać następnego dnia i tak do dnia dzisiejszego cisza z jego strony !!! W ostatni wieczór napisałam do niego sms-a i też nie odpisał. Muszę powiedzieć, że jesteśmy wielce zdziwieni postępowaniem Andrzeja. Najdziwniejsze jest to, że zamiast na początku powiedzieć, że jego "usługi" są płatne to on sprawia wrażenie jakby wszystko chciał robić za darmo z czystej tęsknoty za Polską a tu po kilku słowach wstępu i bardzo dobrego PR-u - niespodzianka!!!
Chciałam też wszystkich uprzedzić, iż Andrzej nie jest profesjonalnym przewodnikiem (z resztą nie ukrywa tego) i jeśli chcecie się dowiedzieć o religii czy świątyniach on wiele wam nie powie. Ma sporą wiedzę na temat codziennego życia na Bali (co też jest oczywiście ciekawe) ale jeśli chcecie więcej, bardziej szczegółowych informacji to nie nastawiajcie się, że usłyszycie je od Andrzeja.
Mamy bardzo mieszane uczucia związane z Panem Andrzejem Mam nadzieje, że pozostali, którzy pojadą na Bali i zobaczą się z Andrzejem będą mieli tylko dobre wspomnienia bo nie warto mieć zepsutego urlopu!!!! POLECAM BALI BARDZO GORĄCO BO JEST TAM PIĘKNIE I JAK TYLKO BĘDZIEMY MOGLI TO WRÓCILMY TAM 3 RAZ |
|
|
|
 |
Gość
|
Wysłany: 2009-10-20, 21:37
|
|
|
| aj |
|
|
|
 |
funny
Gość
|
Wysłany: 2009-10-20, 22:34
|
|
|
No to i ja się wtrącę:)
Przed wylotem na Bali szukałam via internet jakiś kontaktów z Polakami mieszkającymi na wyspie. Pan Andrzej Szopinski wydawał sie bardzo interesujący. Zadeklarował sie, oczekiwać z biało-czerwoną flagą na lotnisku (jak się póżniej okazało- standard w cenie"usługi"), prosił o przywiezienie z Polski jakiś drobiazgów dla żony, ewentualnie polskich przypraw albo kiełbasy itp. Dośc przekonująco odgrywał rolę tęskniącego za Polską rodaka, którego los rzucił w dalekie strony.
Nie wdając się w szczegóły, moge napisac jedno- jeśli nie znasz żadnego języka obcego i jestes ogólnie nierozgarnięty, jest to opcja dla Ciebie.
Jeśli mówisz (nawet słabo) w j. angielskim bez problemu sobie poradzisz. Większość Balijczyków żyje z turystyki. Są niesłychanie mili i uczynni. Zawiozą Cię wszędzie, gdzie tylko zechcesz. Jest tylko jedna różnica- zrobią to o połowę taniej.
Wszystkie wiadomości na temat wyspy Pan Andrzej Szopiński czerpie z przewodnika Gazety Wyborczej. Zakładam, że większość wyjeżdżających na Bali jest w niego zaopatrzona lub o nim słyszała. W Sklepie Podróżnika lub już na miejcu, można kupić rewelacyjne anglojęzyczne wydawnictwa. Kopalnia wiedzy dla wszystkich, których pasjonuje zwiedzanie.
A wracając do Andrzeja...
Dałam się nabrać na nostalgiczne nuty, a jest to w końcu biznes, taki jak każdy inny. Spędziłam jeden dzień na wycieczce po wyspie w jego towarzystwie. Zobaczyłam to co wspólnie zaplanowaliśmy, nie dowiedziałam się niczego wykraczającego poza przewodnik Gazety. Pamiętam natomiast do dzisiaj smród papierosów, które wypala w ilości ok. 4 paczek na dzień. Biorąc pod uwagę to, że pali również w samochodzie w ilościach hurtowych, nie jest to przyjemne wspomnienie. Dowiecie się również, że na Bali mieszka oprócz niego 5 Polaków i o rzadnym z nich nie usłyszycie jednego dobrego słowa. Ot, takie Polskie piekiełko.
Jestem na NIE! |
|
|
|
 |
Monika
Gość
|
Wysłany: 2009-10-21, 11:02
|
|
|
| Do wszystkich zainteresowanych jadących na Bali ,i tych którzy tam byli.Przykro jest czytać te narzekan z Waszej strony na temat Andrzeja.Poznałam go osobiście w zeszłym roku, i powiem szczerze ,ze nie mogę sie zgodzić co do krytyki na jego temat.Chwilami zastanawiam się ,czy to nie jest sprawa konkuręcji w tak negatywny sposób przedsawiać tego człowieka,a wiem nieoficjalnie ,ze nie jedno biuro podrózy chciałoby ,aby zapadł się pod ziemię.Byłam swiadkiem takiej sytuacji ,kiedy to nasza rezydentka byla bardzo niezadowolona kiedy zobaczyla go w naszym hotelu-dlaczego? stanowi dla niej konkuręcje.Był jeden taki faky kiedy to w ramach naszego pobytu mieliśmy kolacje na plaży oraz pokaz tanców,pomyśleliśmy sobie ,ze byłoby miło zaprosić Andrzeja,zapytaliśmy wiec rezydentke czy jest taka możliwośc ,zeby się z nami zabrał i był naszym gościem a my to uregulujemy.Nie było problemu ,ale po kolacji tak nas za to skasowała ,ze włosy stanełuy mi dęba .Nie chciałam się z nią kłocić ,zeby Andrzejowi nie zrobiło sie przykro ,ale tak załatwia się konkurentów ,pisze się o nich w bardzo niepochlebny sposób.Szkoda ,że wcześniej nie czytaliście e-maili na jego temat, niestety ta strona została skasowana ,jak myślicie dlaczego.Dzięki nimu spędziliśmy bardzo miło czas ,i prawdą jest ,ze z nim czuliśmu się bezpiecznie .Pomagał wymieniać nam pieniądze ,zawoził nas do banku gdzie był bardzo dobry kurs załatwiał wycieczki np w cenie jednej zwiedzaliśmy jeszcze parę miejsc po drodze, a w biurach miejscowych traktują Cie jak zwykłego frajera który nie wiedząc -zapłaci .Mało tego byliśmy swiadkami,kiedy to policja zatrzymała samochód bez koncesji i trzeba było wysiadać.Kidyś Pani rezydentka z biura podrózy zorganizowała wyprawę na Komodo i co się stało ,łodz sie popsula i stałi cała noc.Moi drodzy nikt nikogo nie zmusza ,zeby korzysrał z jego usług ,jest masę innych możliwości ,zanim jednak naplujecie na tego człowieka zastanówie sie .To tylko my Polacy tak potrafimy ,wyjechać za granicę i miec wszysko za darmo a potem jeszcze opluć .Razem z moją rodziną czesto wyjeżdzamy za granice i sami sobie wszysko organizujemy ,ale w tym przypadku pomoc Andzeja była bardzo pomocna.Jesłi przeskadzały,Wam jego papierosy wystarczy powiedzieć ,ze sobie tego nie życzycie.Ja ze swojej strony jecze raz chciałabym podziękować za miły pobyt,a w szczególności za wyjazdy na wspaniała plaże i obłedne masaże za 7$ Pozdrawiam Monika |
|
|
|
 |
Edyta
Gość
|
Wysłany: 2009-10-21, 17:26
|
|
|
Odniose sie do zapisow osob po moim wpisie i doprecyuje swoj zapis o jakiego pana Andrzej mi chodzi.
Odnosnie mojego wpisu Wysłany: 2009-10-12, 17:09 - chodzi oczywiście o tego pana Andrzeja, który poki co nie ma biura i mieszka w Kucie, czyli osobe opisana tutaj przez MAŁA Wysłany: 2009-10-19, 16:50 i FUNNY Wysłany: 2009-10-19, 22:34.
Ponieważ negatywne opinie to nie spostrzezenia jednej osoby, a wiele osób to polecam się zatrzymać i zastanowić. Nitk nie pisze tutaj takich rzeczy od tak - blogi słuza temu by sie dzielic opiniami zarowno tymi dobrymi jak i negatywnymi, by podzielic sie opniami coby innym bylo latwiej - od czytajacego zalezy co z tymi informacjami zrobic. Każdy ma swój rozum.
Zaskakujaca i zastanawiajaca zaczyna byc dla mnie reakcja uzytkownik
MONIKA Wysłany: 2009-10-21 11:02 czy
PIOTR Wysłany: 2009-10-19, 04:38 - czy to oby nie jest wlasnie robienie dobrege PR by sciagnac klientow?
Zwyczajnie nie rozumiem tez jadu jak sle tutaj uzytkownik MONIKA i PIOTR do uzytkownikow opisujacych swoje doswiadcznenie negatywne z tym panem - jaki jest powod? czyli co trzeba pisac tylko zachwyty a już negatywnych opinie snie sa mile widziane, a ludzie obrzucani blotem? Może nad tym warto sie zastanowic!
Jesli ktos jest nie fer w zachowaniu to trzeba jasno o tym mowic!
Zreszta ciekawe jest dla mnie tez czas wpisu PIOTR Wysłany: 2009-10-19, 04:38 - o tej porze w Polsce to nietypowe robic wpisy, choc na innej polkuli np. na Bali jak u nas 4:38 to tam 10:38. Wiec czy Pan PIOTR jest panem PIOTREM, a moze kims innym komu zalezy na dobrej opinii? I moze mieszka na Bali? Zaczynam sie powaznie nad tym zastanawiac. Oczywiscie moge się mysli, ale godzina wpisu i rodzaj informacji moze cos sugerowac!
Pani MONIKO i Panie PIOTRZE, Pani AGATO - podajcie konkretnie ile placiliscie za wycieczki u Pana ANDRZEJA skoro twierdzicie, ze jest tak tanio? i taniej niz w innych miejscach?
Ja podalam ceny (10 h za 40-45$) w autoryzowanych agencjach z licencjami, ubezpieczeniem, kierowca, beznyzna, etc - zreszta mozna popatrzec w internecie na przykladowe ceny wynaciecia samochodow np. http://www.sewa-mobil.com...FdOJzAod338Itw# i tez na lotnisku jest duzo informacji.
A opis pana PIOTRA, ze w hotelah ceny za 10h to ok 90$ jest nieuzasadniony w argumentacji, ze u pana ANDRZEJA taniej jest kiedy placi sie tez 80-90$ (zreszta co podwazaja inne opinie). I naturalne jest, ze jak ktos kupuje wycieczke w hotelach np. NUSA DUA to oczywiste jest, ze bedzie drozej niz w agencji poza hotelem (tak jest wszedzie, na calym swiecie). Tylko dlaczego ceny u pana ANDRZEJA sa podobne do cen w hotelach skoro reklamuje się jako czlowiek, ktory znajdzie najtanszy tranport by rodacy nie zostali naciagnieci? Odpowiedz nasuwa sie jedna...
Reasumujac jak ktos chce to niech korzysta - jego sprawa, ale niech ma te swiadomosc realiow i cen jakie tam sa w konfrontacja z tym co proponuje pan ANDRZEJ. Jadac na drugi koniec swiata takie informacje sa na wage zlota! |
|
|
|
 |
tez edyta ale inna
Gość
|
Wysłany: 2009-10-22, 12:37
|
|
|
a co powiecie na to, ze duzo ludzi jwzdza na Bali z niemieckich biur podrozy a tam sa rezydenci i przewodnicy niemieckojezyczni. nie kazdy tez chce miec angielskojezycznych a po polsku nie ma. my wlasnie z tego powodu wybralismy Andrzeja, ktorego znalezlismy w necie od ludzi co tam juz byli i nie zalujemy mielismy kupe wrazen i niezapomnianych widokow. on nie jest zawodowcem i niewiele wie o religi i swiatynaich ale trzeba byc balijczyhiem aby to wiedziec. Za to bardzo ciekawie opowiadal o Bali balijczykach i ich codziennym zyciu. nawwt raz satnelismy i on zalatwil abysmy mogli wejsc do balijskiego domu zobaczyc jak zyja bardzo milo nas przyjeli. czy to moze zrobic normalny przewodnik ktory ma wytyczona trase. bardzo dobrze zna geografie wyspy i ciekawe miejsca i trasy widokowe a nast to bardziej interesowalo niz miejsca dla turystow. no i po drodze bardzo ciekawie opowiadal o bali. zawsze czulismy sie jak ktos wyjatkowy i ze jestesmy pod opieka, wiec bezpieczni
Ja i moj maz pozdrawiamy wszystkich maruderow i niezadowolonych. A na Bali przezylismy najwspanialszy z dotychczsowych urlopow. |
|
|
|
 |
marian
Gość
|
Wysłany: 2009-10-23, 09:44 bali
|
|
|
| Trzeba być ślepym, aby nie zauważyć, że juz pierwszy wpis jest "kryptoreklamą" usług oferowanych przez pana Andrzeja. Ma do zresztą tego prawo. Jednak uczciwszym byłoby reklamowanie się w pierwszej osobie niż korzystanie ze "słupów" w postaci Moniki czy Piotra. |
|
|
|
 |
Piotr
Gość
|
Wysłany: 2009-10-24, 10:29
|
|
|
No i widze, ze znowu przyszla na mnie pora, bo poczulem sie "wywolany do tablicy" i troche urazony sformulowaniem ze jestem "slupem".
Czy wiesz Edyto co znaczy bezsennosc? To dlatego mam czas na kontakt z komputerem przez cala dobe. Nie zycze Ci, abys na to cierpila jak ja. Ale Ty chyba spisz spokojnie, bo wczesniej juz sie wyzylas na klawiaturze. Znamienne jest, ze jakas dziwna nagonka na Andrzeja zaczela sie krotki czas temu. Moze komus na tym zalezy? Wczesniej czytalem (rowniez na innych forach) same superlatywy na temat A. I to prawie od roku, bo planowalem byc na Bali w marcu, ale nie wyszlo. Na Bali mieszka nie 5, ale 8 osob z Polski (masz bledne informacje) z tego 3 pracuja w biurach podrozy (A. nie). To dane z naszych placowek konsularnych, bo rowniez i tam szukalem przed wyjazdem informacji na temat jakiegos kontaktu.
Okreslenie "polskie piekielko" dotyczy czyba wszystkich Polakow. nie tylko tych mieszkajacych za granica. Mnie i Ciebie rowniez.
Oczywiscie bardzo szanuje Twoje prawo do posiadania wlasnego zdania, kazdy ma do tego prawo, kazdy ma mozliwosc wypowiadania sie na forum,
Latwo sie pisze w necie uzywajac jedynie nicka a nie nazwiska. Przeciez znacznie latwiej pisac o kims anonimowo. Jesli mozesz to prosze, przedstaw sie lub podaj swoj adres i pewnie Ci odpisze, bo nie chce zasmiecac forum. Ja nazywam sie Piotr Poznanski, ale mieszkam we Wroclawiu (nie w Poznaniu ).
Czuje wielki niesmak po tym, co tu czytam. A domniemania Edyty co do mojej tozsamosci mnie nie interesuja.
Pozdrawiam wszystkich |
|
|
|
 |
Mariusz
Gość
|
Wysłany: 2009-10-24, 12:00
|
|
|
A jesli nawet gostek zarabia to co w tym zlego. To jedynie wy macie problem po powtocie do Polski i jestescie sfrustrowani, bo trzeba wrocic do codziennosci, poza tym podliczyc kase ile sie wydalo na wakacje, no i glowa boli. Wiec najlepiej szykac dziury w calym.
Ja tam jestem zadowolony choc moze przeplacalem. Widzialy galy co braly? |
|
|
|
 |
zygmunt
Gość
|
Wysłany: 2009-10-26, 12:37
|
|
|
biorac pod uwage ze wynajem DOBREGO ( powtarzam DOBREGO) samochodu z kierowca kosztuje faktycznie okolo 50 US$ za 10 godzin za nastepne trzeba doplacac jednak absolutnie nie ma w tej cenie posilkow i biletow wstepu!! jedynie kierowca i paliwo ktos pisze nieprawde), to cena 700.000 rupii za caly dzien bez liczenia godzin (a bylismy w trasie 12 godz) jaka uzgodnilismy z p.Andrzejem wydawala nam sie calkiem przystepna, a znalismy tez ceny TUI z ktorego korzystalismy. nalezy rozroznic wynajem samochodu od zorganizowanej przygotowanej i wczesniej omowionej wycieczki w dodatku pod okiem kogos kto dobrze zna Bali. sprobowalismy 1x i uznalismy ze warto powtorzyc jeszcze dwukrotnie na innych trasach. czesto jezdzilismy bocznymi drogami nie dla grup turystycznych, zawsze moglismy sie zatrzymac gdy nas cos zaciekawilo lub zmienic trase. niewykonalne z biurem turystycznym mielismy okazje zobaczyc balijski slub w przepieknych strojach. to bylo po drodze w jakies wiosce, p.Andrzej kazal sie kierowcy zatrzymac poszedl zapytac, czy moglibysmy wejsc i przyjeto nas jak honorowych gosci szkoda tylko ze 1 godz bo musielismy dalej jecfac. JESTESMY WDZIECZNI I ZDECYDOWANIE NA TAK!
ps. nie widze nic zlego w tym ze p.Andrzej korzystal z przewodnikow, a skad mial czerpac jak nie jest balijczykiem? |
|
|
|
 |
gość
Gość
|
Wysłany: 2009-10-27, 17:20
|
|
|
Przyłączam sie do opini niektórych uzytkownikow.Pana Andrzeja 'namierzylam'przez internet dzieki zyczliwosci rodaków.Przed wyjazdem bylam z nim w kontakcie mailowym.
Odebral mnie z lotniska.Czyli musialam wziasc taksowke a on podazal za nia na swoim skuterku.Wycieczka za ktora jak sie poniej okazalo moglam zaplacic 35$dlarów u Pana Andrzeja kosztowala mnie 70$.Nie chodzi o psucie opini,chodzi o zasady.Chodzi o to,że ktos oferuje ci pomoc a w rzeczywistosci Cie naciaga....
Pan Andrzej w realnym zetknieciu jest sympatyczna osoba, niestety niezupelnie szczera.To jakby w moich oczach zdyskwalifikowalo go calkowicie jako osobe z ktora chcialabym zwiedzac Bali.Ja stanowczo go odradzam, zwyczajnie nie bylam zadowlona z jego'uslug'.Spedzilam na Bali kilka tygodni i zobaczylam cala wyspe przy pomocy balijczyka.Tak wiec przychylam sie do opini,ze mozna sobie spokojnie dac rade bez pomocy'zyczliwego'rodaka.Jesli ktos szuka kontaktu z miejscowymi bo wybiera sie na Bali i nie chcialby calkowicie w ciemno sie pakowac.Mam namiary na fajnych ludzi (z rozsadnymi cenami)i miejsca.Zarowno jesli chodzi o zwiedzanie jak i noclegi.
Piszcie na maila: biolyaaa@poczta.fm |
|
|
|
 |
|
|
Możesz pisać nowe tematy Możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum
|
Dodaj temat do Ulubionych Wersja do druku
|
 | | Strona wygenerowana w 0,18 sekundy. Zapytań do SQL: 7 |
|
|